niedziela, 24 lutego 2013

Rozdział Siódmy (Część Druga)

 Nic nie wiesz. I nikt mnie nie skrzywdzi bardziej, niż ty już to zrobiłeś. 


- Cześć piękna! - Powitał mnie wesoły głos Adi'ego.
 Mocno przytuliłam chłopaka i zaciągnęłam się jego pięknymi perfumami. Choć Harry ma zdecydowanie lepsze, te też nie są złe. Oderwałam się od chłopaka i wykrzywiłam usta w lekki uśmiech. Palcami od prawej dłoni naciągnęłam rękaw i ścisnęłam materiał.
- Nie jestem piękna, idioto. - Mruknęłam, na co usłyszałam cichy śmiech.
- A ja nie jestem idiotą! Rachunki się wyrównały. - Odpowiedział.
 Na jego słowa pokręciłam głową z politowaniem i usiadłam na naszej ławce. Chyba mogę ją tak nazwać.
- Andrea? - Jęknęłam.
 Chłopak szybko usiadł koło mnie i obrócił się w moją stronę. Podniósł jedną brew do góry, a na jego twarzy gościł jeden wielki pytajnik.
- Zimno mi. - Szepnęłam.
 Nagle wyraz twarzy blondyna zmienił się diametralnie. Zdezorientowanie zastąpił chytry uśmieszek i przebiegłe oczy. Poprawił swoją czuprynę i przybrał pozę tak zwanego lovelasa.
- Wiesz... chyba mógłbym się ogrzać... - Wymruczał.
 Zmierzyłam go kpiącym wzrokiem od stóp do głowy.  Przyłożyłam mu swoją dłoń do jego czoła i cicho syknęłam.
- Uuuu...masz gorączkę...bredzisz! - Krzyknęłam i głośno się zaśmiałam. - Myślałam o tym, abyśmy poszli do mojego domu. Poznasz moją rodzinę i w ogóle. - Dodałam.
- Wow, już po pierwszej randce zapraszasz faceta do domu? Szybka jesteś. - Wyszczerzył się najszerzej jak mógł i stanął na nogi.
 Puściłam jego uwagę mimo uszu i złapałam go za rękę. Pociągnęłam go z całej siły, aż w końcu niebieskooki ruszył. Ślamazarnie, ale ruszył. Prowadziłam go przez wszystkie ulice i uliczki. Po drodze, Andrea opowiedział mi o sobie. Dowiedziałam się, że pracuję jako stażysta w sklepie z atrybutami sportowymi i mieszka sam. Pochodzi z Leeds, jego ojciec jest jakąś szychą w tamtym mieście. On chciał jednak się usamodzielnić. Muszę przyznać, że zaimponował mi tym. Adi jest ogólnie wspaniałym mężczyzną, jednak jak się okazało, nie tylko z wyglądu.
 W końcu stanęliśmy pod drzwiami mojego domu. Nie puszczając jego ręki, weszliśmy do budynku. Zdjęłam buty i płaszcz i to samo kazałam zrobić mojemu towarzyszowi. Znów jego dłoń ścisnęła moją i po cichu wkroczyliśmy do salonu. To co zobaczyłam znów mnie trochę zabolało. Moja mama przytulona do Harry'ego na kanapie, a na ich kolanach siedziała Rose. Oglądali jakiś film. Wiem, że powinnam się cieszyć, jednak było odwrotnie. Ale teraz przynajmniej coś zrozumiałam. Zrozumiałam, że wszyscy są szczęśliwi. Wszyscy oprócz mnie. A ja chcę to zniszczyć, przez swoją durną miłość. Jestem beznadziejna.
- Witajcie. - Zwróciłam na nas uwagę.
 Trzy pary oczu odwróciły swój wzrok na nas. Siostra migiem zeskoczyła z kolan i podbiegła do nas. Uroczo wyglądała w czerwonej sukieneczce i małych balerinach z kokardką na środku. Chwyciła mnie mocno za dłoń i szeroko się uśmiechnęła.
- Alex ma chłopaka! - Wywrzeszczała, na co zgromiłam ją wzrokiem.
- To nie jest mój chłopak. - Mruknęłam.
- To czemu trzymacie się za ręce? - Śmiesznie przymrużyła oczy.
 Odruchowo skierowałam swoje oczy na nasze splecione palce. Uśmiechnęłam się do chłopaka i wprowadziłam w głąb pomieszczenia. Usiedliśmy razem na wielkim fotelu.
- To jest właśnie Andrea. - Przedstawiłam chłopaka.
 Moja rodzicielka miło się do niego uśmiechnęła. Widać, że od razu go polubiła, co jest mi jak najbardziej na rękę. Natomiast Styles zmierzył go gniewnym wzrokiem i założył rękę na rękę. Widziałam jak napina wszystkie mięśnie, jakby był gotowy do ataku, lub obrony. Adi nie pozostał mu dłużny i posłał mu kpiącą minę. Czy oni zgłupieli? Chyba się nie polubią...
~*~
- Ile ty masz właściwie lat, Andrea? - Zapytał Hazza mojego przyjaciela.
 Blondyn spojrzał na niego zaskoczony. No tak, nie dziwię mu się. W końcu szanownym Pan Styles odezwał się dziś pierwszy raz od naszego przyjścia. Przez cały czas, siedział jak gotowy do ataku, obrażony na wszystko i wszystkich. Owszem, może i mi odpowiadała jego zazdrość, choć nawet nie mam pewności, że to z mojego powodu tak się zachowuję. Jednak wolałam żyć w swoim kolorowym świecie, widzieć wszystko przez pryzmat marzeń i myśleć, że po mimo wszystko chłopak z burzą loków na głowie coś do mnie czuję.
- Mam dwadzieścia dwa lata. - Odpowiedział w miarę grzecznie niebieskooki.
- Dwadzieścia dwa lata? Nie jesteś za stary dla Alex? - Naskoczył na niego Kędzierzawy.
- Harry! - Oburzyłam się, ale obaj zignorowali moją uwagę.
- Jej to raczej nie przeszkadza. - Mruknął i posłał mu wymuszony uśmiech.
- A może mi przeszkadza? - Brunet nie dawał za wygraną.
- A co? Zazdrosny?
- Ja? Mam narzeczoną!
 Dobra, teraz to już na serio przegięli. Najbardziej dziwi mnie zachowanie mojej mamy. Nic się nie odzywa, niczego się nie domyśla. Wygląda jakby ta rozmowa ją śmieszyła. Ja chyba nigdy jej nie zrozumiem.
- Dość. - Zarządziłam głosem nie znoszącym sprzeciwu i pociągnęłam Adi'ego za rękę.
 Siłą wprowadziłam go do mojego pokoju i zamknęłam drzwi na klucz. Nabuzowana usiadłam na parapecie i zaczęłam pusto wgapiać się w krajobraz za oknem. Pierwsze oznaki wiosny można było już zauważyć. Pączki liści na ciemnych gałęziach drzew rzucały się przechodnią w oczy, a trawa znów zieleniała. Nie lubię zimy, dlatego się cieszę.
- Alex, przepraszam. - Usłyszałam skruszony, męski głos tuż przy swoim uchu.
 Zignorowałam jego przeprosiny i po cichu rozpoczęłam nucenie Cold as You.

Oh, what a shame, what a rainy ending given to a perfect day
Just walk awalk, ain't to use defending words that you will 
never say
And now that I'm sitting here thinking it through 
I've never been anywhere cold as you


- Alex, powiedz coś. - Ponowił próbę.
 Znudzona odwróciłam twarz w jego stronę i spojrzałam mu w oczy. Mówiłam już, że ma piękne oczy? Tak? Trudno, powtórzę. Ma piękne, niebieskie oczy. Jak niebo, w słoneczny dzień. Lecz pomimo wszystko, Harry ma piękniejsze. Zielone... jak liście w lesie po deszczu.
- Przecież ja cały czas coś mówię. - Szepnęłam w jego usta.
- Jeszcze raz, przepraszam. Ja może już pójdę. - Posłał mi smutny uśmiech i wyszedł z pokoju.
 Trochę szkoda mi się do zrobiło. Choć z drugiej strony, należało mu się.
 Zeskoczyłam z siedziska i odgarnęłam włosy za ucho. Bardzo wolnym krokiem wyszłam z pomieszczenia. Skręciłam w prawo na korytarzu. Chciałam iść do łazienki, lecz przed samymi drzwiami ktoś mnie pociągnął za ramię i wepchnął do niej.

You never did give a damn thing honey but I cried, cried for
you

 Znów zobaczyłam bruneta. Teraz jednak był rozluźniony i smutny. Jego kąciki ust nie przedstawiały chytrego uśmieszku, lecz były zwrócone ku dole. Chciałam spojrzeć mu w oczy, jednak on skutecznie unikał mojego wzroku.
- Przepraszam. - Powiedział cichutko, tak że prawie nie usłyszałam.
 Przez chwilę stałam ja słup soli. Nie wiedziałam co mam powiedzieć, jak się zachować. Wiem tylko, że gniew kłębił się we mnie z zawrotną siłą. Miałam wrażenie, że zaraz wybuchnę jak bomba atomowa.
-Czemu wy mnie wszyscy przepraszacie? - Zapytałam w miarę spokojnie. - Jakbyście myśleli, to byście nie musieli przepraszać! O czym ty myślałeś? I co ty się tak niego uczepiłeś? Ty możesz obmacywać się na blacie z moją mamą, a ja co? Nie mogę się z facetem spotkać? 
 Widać było, że Styles'a zamurowało. Sama się zdziwiłam, ze słów które wypadły z moich ust. Ale nie mogłam tego wszystkiego dalej w sobie kłębić. Uczucia niszczyły mnie z każdą kolejną sekundą. To za dużo jak dla mnie.
- Możesz, ale nie z nim. On Cię skrzywdzi. - Szepnął przejęty i się nade mną pochylił. Odruchowo zrobiłam krok do tyłu.
- Skąd ty możesz to wiedzieć? 
 Chłopak wziął głęboki wdech i ze świstem wypuścił powietrze. Złapał się dłońmi za głowę i mocno zacisnął powieki. Wyglądał jak w transie.
- Po prostu to wiem. - Wycedził przez zęby, nadal nie otwierając oczu.
 W tej chwili, jedyne co czułam, to nienawiść. Nienawidziłam go i kochałam jednocześnie. Niezły paradoks, prawda?
 Zdeterminowana podeszłam do mężczyzny i chwyciłam jego policzki w moje delikatne dłonie. Kędzierzawy zdziwiony uniósł powieki do góry. Złapałam z nim kontakt wzrokowy. Harry przysunął się do mnie jeszcze bardziej, jakby chciał mnie pocałować, lecz ja położyłam wskazujący palec na jego ustach.
- Nic nie wiesz. I nikt mnie nie skrzywdzi bardziej, niż ty już to zrobiłeś. - To ostatnie, prawie niesłyszalne słowa, które wydobyły się z moich ust.
 Wyszłam z łazienki i zostawiłam osłupiałego Styles'a samego z własnymi myślami.

And I know you wouldn't have told nobody if I died, died for
you


~*~
Oto długo wyczekiwany rozdział 7! Wiem, jest do dupy, ale chciałam coś napisać. Przypominam o rozdziale drugim na moim drugim blogu :)
I chcę podziękować za 50 000 wejść! Mam wielkiego smajla na twarzy ♥
Założyłam ask'a postaci. Chyba wiele z Was już z niego skorzystało, ponieważ od wczoraj wieczora odpowiedziałam na 660 pytań i jeszcze mam ileś w archiwum :D Ale złoiliście Hazze! Biedny, już nie wie, co ma powiedzieć :D A kto jeszcze nie skorzystał, to zapraszam na ASK'A :)
Komentarz od osoby, która przeczytała rozdział = Mocny, pokrzepiający kop w tyłek 

Kocham Was! ♥
~Andżelika

63 komentarze:

  1. No wiesz co? Tylko tyle? Chcę więcej wiedzieć, co on o tym pomyślał! <3
    Rozdział super. Jak wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale alex pojechała po Harrym Hahaha . Ten tekst nikt nie skrzywdzi mnie bardziej niż ty jest epicki. Cały rozdział jest mega. Nigdy nie wyczekiwalam na rozdział tak bardzo :)))
    Dzięki za wszystko xx.
    @CheshireCat0102

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny świetny rozdział, uwielbiam reakcje Hazzy i wgl wszystko co piszesz. :D

    http://you-are-carrying-changes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zawiodlam sie . Super go skonczylas . Serio, kocham cb i bloga i czekam na nastepny oby szybko byl na blogu, kocham cie bardzo <333

    OdpowiedzUsuń
  5. super:) Mam nadzieje że kolejny już niedługo, czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pisałam to już na asku, ale napiszę też tutaj:
    MÓJ BOŻE TY I TWÓJ BLOG JESTEŚCIE NIESAMOWICI! ♥ A TEN ROZDZIAŁ... CUDOWNY!
    Jej, ale ten Harry jest uparty i durny, no. Cieszę się z tego co Alex powiedziała mu w łazience. Może chłopak w końcu przejrzy na oczy. Co do Is... Ona na serio jest aż tak głupia, że niczego nie widzi? Matko Boska. Teraz będę cię dręczyć (czyt. Alex i Harrego)kolejnymi pytaniami ;D Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :)
    Buziaki, Blaise.
    xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba już wspominałam, że kocham zazdrosnego Hazze prawda? Poza tym, jak on mógł powiedzieć, że Andrea jest za stary na Alex, jak sam spotyka się z o wiele starszą kobietą. Only Harry.

    OdpowiedzUsuń
  8. ;o
    Kocham zazdrosnego Harolda ;D
    ALe do jasnej cholery! Co on sobie mysli?
    Dobrze mu alex powiedziała!
    Co do Adiego, to coraz bardziej go lubię ^^
    Ale nadal stawiam na Harrego i Alex ;c
    To byłaby cudowna para! ^^
    A może, Alex i Harry i Andrea i mama Alex? ;D
    Wiem, wiem głupia jestem ;d
    OOO albo z ojcem Adiego!! ;p
    Cudowny rozdział! :)
    Czekam na kolejny kochana! <3

    Pozdrawiam, Kaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O FUCK! Jak pisałam ten komentarz to myslałam, ze będę pierwsza!
      Oni cię kochają^^ Ja też <3
      A i....
      Przepraszam za zjechanie twojej czytelniczki w poprzednim poście, ale do jasnej cholery!
      Kiedy oni zrozumieją, że ty nie przeczytasz ich blogów? -,-
      Gdybyś miała się im wszystkim odwdzięczać to nie miałabyś czasu na nic innego!
      A przecież chcą mieć nowe rozdziały, prawda?
      Niech oni to wreszcie pojmą!
      Masz 380 czytelników! :)
      Gratulacje :P
      Jeszcze raz przepraszam ;)

      Kaja ;*

      Usuń
  9. Cudo -.- Tylko dlaczego taki krótki? Czekam na nn ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię twoje opowiadanie. jest boskie:D

    OdpowiedzUsuń
  11. czemu taki krótki?

    OdpowiedzUsuń
  12. Wreszcie się doczekałam jest boski, ale szkoda że taki krótki. Licze, że w niedługim czasie pojawi się następny. Jesteś świetną pisarką. Gratuluje Ci tego daru! Jesteś boska!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. no to rozdział świetny, aww.... i ta zazdrość w Harrym :D:D ONI WRESZCIE MUSZĄ SOBIE WSZYSTKO WYJAŚNIĆ! no to teraz czekam na następny i mam nadzieję, że niedługo będzie :D @roks_m ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdziały są okropnie krótkie, czemu ? :((

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekałam na ten rozdział od wczoraj i w końcu jest,awwwwwww *.*
    http://one-direction-love-and-basketball.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nareszcie :D no i swietne oczywiscie!!!! Normalnie kocham tego bloga!!! Aaaa...no i pomysł z tym askiem bohaterów naprawde był udany :*** czekam na nn i zycze weny <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny jest ten rozdział < 3 Czekam na następny, a w tym czasie zapraszam do siebie:
    http://story-of-my-life-with-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozdziały są króciutkie ;( ale bardzo przyjemnie się je czyta! <3
    Nie mogę doczekać się następnego. Boziuu ciekaw co będzie dalej. Mam nadzieję, że ten Styles w końcu się obudzi i nie wyjdzie za jej matkę.
    Pozdrawiam i czekam na next'a. Rons <3

    OdpowiedzUsuń
  19. swietny rozdział. mam nadzieję, że Harry zrozumie, że rani Alex tą swoją zazdrością ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wcale nie jest do dupy. Jak tak możesz myśleć? <3
    Jejku jestem ciekawa jak to wszystko cie potoczy wiec czekam na nastepny c;

    onlyyouharrystyles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Czemu te rozdział są takie krótkie ?! Czekam na nowy rozdział tyle czasu, a on pozostawia po sobie jeszcze większą tajemnicę, niż poprzedni.
    Przeczytałam Ask'a z pytaniami do bohaterów i powiem szczerze, że jestem załamana odpowiedziami Harry'ego. Niby wydaje się, że zależy mu na Alex, ale jakoś tego nie okazuje. Może niech po prostu odwali się od jej życia, może niech ona zacznie go lekceważyć i ignorować. Może to zmusi go do pomyślenia nad tym wszystkim ?
    To takie moje przemyślenia ;) Czekam na kolejny rozdział <333

    http://po-obu-stronach-lustra-1d.blogspot.com/
    http://pain-and-love-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. kocham ten blog :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zajebisty ten blog! Poważnie zaglądam tutaj po kilka razy dziennie jak idiotka ;) Pisaj szybko następny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja się cieszę, że na koniec powiedziała to Harry'emu. Nie wiem czemu, ale w tym opowiadaniu nie należę do jego fanklubu ;D Zdecydowanie wolę słodkiego i przystojnego Adi'ego <3
    Mimo wszystko jednak chcę szczęścia Alex i każdy wybór jaki podejmie będzie przeze mnie zaakceptowany;)

    OdpowiedzUsuń
  25. I co bedzie dalej? To pytanie nie da mi spokoju do nastepnego rozdzialu.
    KOCHAM to:***
    Zycze duzo WENY

    OdpowiedzUsuń
  26. FENOMENALNE <33 KOCHAM TO ! <33 ta zazdrość Hazzy :D
    Szkoda, że taki krótki, ale i tak jesteś ZNAKOMITA *.*

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozdział jak każdy suuuper.. czekam na jakąś ciekawszą akcję z Alex i Harrym.. Poproszę nexta ! < 33

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny rozdział ;)
    Kocham tego bloga! <33
    Czekam na nn z niecierpliwością! ^^

    OdpowiedzUsuń
  29. Aż mnie serce boli, jak czytam co przeżywa Alex!
    cudowne, wspaniałe, wciągające - to nie wszystkie przymiotniki, które idealnie pasują do opisu tego opowiadania <3

    xx
    take-me-to-the-summer-paradise.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. genialny :D mam nadzije że następny rozdział pojawi się szybko <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolejny genialny rozdział. Harry naprawdę sam nie wie czego chce :) Niech się zdecyduje, bo koniec końców zostanie sam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wcale nie jest zły wyszedł super, jestem ciekawa co będzie dalej, zaczyna mnie też denerwować zachowanie Harrego jakby myślała że może mieć je obie bez żadnych konsekwencji

    mi się rozdział bardzo podobał:D życzę bardzo dużo weny :D


    http://i-have-to-vin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. zajebiste czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  34. świetny :D ale mu dobrze na koniec powiedziała :)) czekam na następny oby szybko był :P

    OdpowiedzUsuń
  35. super świetny zarąbisty pisz i błagam nie dawaj nam tak długo czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  36. rozdział wyszedł naprawdę, super :) pisz szybko następny, bo naprawdę nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Hahaha - końcówka najlepsza <3 Kocham normalnie to opowiadanie :) I ten zazdrosny Hazza - nie no bosko! :) Zaglądam na Twój blog częściej niż na mój normalnie xD (czy to chore? :P)

    OdpowiedzUsuń
  38. Heeeeej ! Przepraszam, że nie komentowałam od samego początku ale wczoraj znalazłam tego bloga i tak mnie wciągną że chciałam jak najszybciej przeczytać! Super rozdział i super blog!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  39. Geniusz! <- to ty.
    Cudowny rozdział. Kocham to opowiadanie. Koniec był fantastyczny, ale troszkę smutny :( Nie mogę się doczekać nn :)

    OdpowiedzUsuń
  40. aaaaaaaaa jak zwykle zajebisty,co tu mówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. świetny rozdział uwielbiam takiego zazdrosnego Harrego :DD tylko troszkę mi go szkoda :) ale mam nadzieje że dalsze rozdziały więcej mi rozjaśnią tą sytuacje między Hazzą a Alex pozdrawiam :DD

    OdpowiedzUsuń
  42. Cześć misiaku ♥ Nie przeszkadza Ci, że Cię tak nazywam? Mam nadzieję, że nie ; o Cierpliwie czekałam na rozdział (ekscytując się z dwoma koleżankami, które zawdzięczają mi pokazanie tak wspaniałego bloga). No i jak widać doczekałam się ♥ Może zacznę od początku byś chociaż troszeczkę się połapała :DD
    Lubię tego Adiego, normalnie go ubóstwiam (To mój Men ♥), dlatego też strasznie przykro zrobiło mi się jak Styles tak na niego lekko naskoczył. Miałam ochotę wedrzeć się do tego opowiadania, napluć gościowi w twarz i kazać się ogarnąć bo już przegina. Co to za zasada "Ja mogę pukać twoją matkę bo ją kocham, ale ty najlepiej idź do zakonu" ?! Styles what are you fucking doing ?! Okej, może to nie tylko jego wina, bo Alex też zjebała, ale niech on ją zrozumie - nie chciała ranić matki, bo ją kocha, owszem nie spytała co myśli Harry, ale skoro jego uczucie nagle wygasło, to moze nigdy nie było właściwe? Wtedy nasuwa mi się: Jest taka miłość, która nie umiera choć zakochani od siebie odejdą - Harry po prostu dusi w sobie uczucia, bo uważa że tak się ich pozbędzie - KUPKA PRAWDA. Takim sposobem stracił Alex drugi raz, bo gdy on odizolowuje ją od ludzi by nikt jej nie zranił nie zauważa, że sam ją rani. Harry, przez Ciebie się popłakałam :C Nie ładnie :C Określisz sie w końcu? Alex, a ja Ci gratuluje tak silnej woli, że jeszcze nie masz dość tego życia, w świadomości, że twoja matka ma największy skarb, który należy się tobie.
    A ty mój misiu, nie zważaj na innych! Najgorsze jest popędzanie w pisaniu, NIE MA NIC NA SIŁĘ! >.< Kiedy ludzie to zrozumieją ? :C Będzie kiedy napiszesz, napiszesz kiedy skończysz, skończysz kiedy uznasz, że jest dobrze. No gosh ;__;
    Jednym słowem: Laughing my fuckin ass off.
    A tak na marginesie bolą mnie plecki, nie wiem jak to ma się do opowiadania szczerze mówiąc XDD.

    No i na koniec:

    أحبك حتى حبيبته لدينا مترجم ومترجم ♥

    Czekam na kolejny, Siemanko Misiaczku ♥

    OdpowiedzUsuń
  43. O matkooo <333 Mega zayeb ! *_________* Coś mi się wydaję, że Harry go zna o; Ale nie wiem, haha ;D Niech Harry coś zrobi, żeby odzyskać Meeg *>*


    Czekam na NN ;* Wenyyy <33333

    OdpowiedzUsuń
  44. oj jest wyczekiwany. xx

    Harry.. pn chyba go zna, tak mi sie przynajmniej wydaje. ale owszem, zgadzam sie, nikt bardziej jej nie skrzywdzi niż on sam. dojdzie do słubu, no może nie całkiem, bo Harry ucieknie, wyzna miłość przy wszystkich że kocha Alex i o :) haha, juz se wymyśliłam końcówke xd ale tak szczerze to naprawde czekam na kolejne rozdziały, na kolejne wydarzenia,. bo co ja tam moge wiedziec jak to napiszesz... ale mam nadzieje że zakończy sie szczęśliwie..

    Klaudia citylondon

    OdpowiedzUsuń
  45. TRolololo! :D
    Ale sie dzieje! :D
    Genialny odcinek! <33
    Czekam na NN !!~ :**
    .Kamila. <333

    OdpowiedzUsuń
  46. Boże ciągle przed oczami mam wyraz twarzy Harrego, jaki musiał mieć kiedy Alex mu to powiedziała na koniec.
    Super, że dodasz nowy dzisiaj *.*

    OdpowiedzUsuń
  47. nienawidzę, że przerywasz w takich momentach *.*

    OdpowiedzUsuń
  48. Jejku! Ostatnio napotkałam na Twoje opowiadanie i zaczęłam je czytać. Z rozdziału na rozdział fabuła coraz bardziej mnie wciągnęła. Czytałam to przez ostatnią noc i nie mogłam położyć się spać, bo cały czas chciałam więcej i więcej. Cieszyłam się jak szalona, kiedy okazało się, że dzisiaj został dodany nowy rozdział! Twój pomysł na opowiadanie jest świetny! Jeszcze na żadnym blogu się z takim nie spotkałam! Nigdy nie spodziewałabym się takiego zakończenia drugiej serii! Byłam okropnie zła kiedy po powrocie Alex okazało się, że Harry zaręczył się z Is. Po prostu kiedy czytałam to opowiadanie wzbudzało się we mnie tysiące emocji! Smutek - kiedy Alex wyjechała, radość - kiedy dochodziło do każdego nowego pocałunku! Pokochałam to opowiadanie i dosłownie załamałam się widząc, że to już koniec. Teraz pozostało mi tylko czekać normalnie na nowy rozdział. Mam wielką nadzieję, że pojawi się jak najszybciej! Czekam niecierpliwie i dodaję do obserwatorów! :D
    Jeśli czytujesz opowiadania innych to serdecznie zapraszam. :)
    http://whodoyouthinkiamonedirectionstory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. aaaaaa świetny! Moze wkoncu dotrze coś go Harrego i ruszy dupe by odzyskać Megg!! Czekam na nastepny:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dobrze mu powiedziała. To on ją z zranił więc nie powinien się tak zachowywać. Mam nadzieję, że Harry nie weźmie tego ślubu :)
    Ogólnie to chciałbym Cię zaprosić na mojego nowego bloga na którym pojawił się prolog :)
    Zapraszam:
    http://let-them-criticize.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Haha. xD Stylesa zamurowało co ..? I dobrze tak temu idiocie.... =.=
    Kocham to. ! ;* Jesteś wspaniała. ;*/ Twoja fanka Martyna. ;* ;33

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetny! Już nie mogę się doczekać następnego.I masz go napisać baaaardzo szybko, nie znoszę sprzeciwu! (masz ode mnie tego kopa w tyłek)
    WhiteChocolate

    OdpowiedzUsuń