sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział Jedenasty

Trzeba kłamać, aby robić, to na co ma się ochotę.

- Co do cholery? - Usłyszałam przerażony głos z kąta pokoju.
 Podniosłam swoje powieki i zdezorientowana rozejrzałam się po pomieszczeniu. W progu drzwi, stał Lou z szeroko otartymi oczami i rozdziawionymi ustami. Na początku nie wiedziałam o co mu chodzi, lecz kiedy zobaczyłam moje i Harry'ego ubrania, porozrzucane po całym pokoju, zdałam sobie sprawę, czemu Tomlinson jest taki zdziwiony. 
- Lou... - Szepnęłam, lecz nie zdążyłam dokończyć, ponieważ chłopak wybiegł z pokoju. 
 Chwilę wpatrywałam się w drzwi i głośno westchnęłam.
- Harry. - Zaczęłam szturchać lekko Styles'a. 
 Kiedy ten nie reagował na moje wołania, pocałowałam go delikatnie w usta. Po chwili poczułam, jak mężczyzna odwzajemnia pocałunek i mocniej przyciąga do siebie.
- Louis tu był i troszkę zdziwił się widokiem, który tu zastał. - Powiedziałam zmartwiona, kiedy tylko się od siebie oderwaliśmy.
- Czemu? - Zapytał głupkowato.
- Może dlatego, że leżymy tu nadzy? Przytuleni do siebie? A po pokoju, porozrzucane są nasze ubrania? Myślisz, kretynie? - Zaczęłam wymieniać i na koniec, stuknęłam go w czoło.
- Tylko nie kretynie! Jakoś nie widziałem wczoraj, żebyś narzekała, więc nie kretynie. - Powiedział, wymachując mi palcem palcem, przed nosem. - A Tomlinson'em się zajmę. - Dokończył i wyskoczył z łóżka.
 Poszłam w jego ślady i zaraz znajdowałam się w łazience. Po załatwieniu swoich potrzeb i krótkim prysznicu, zdałam sobie sprawę, że nie mam tutaj ubrań. Wymknęłam się z łazienki z zamiarem przedostania się do salonu, nie zauważona. Lecz kiedy tylko otwarłam drzwi, moim oczom ukazały się dwie walizki w tym jedna moja. Wciągnęłam bagaż do sypialni i wybrałam odpowiednie ubrania. Kiedy Harry wyszedł z łazienki, złapaliśmy się za ręce i zeszliśmy na dół. Tak jak myślałam, chłopaki razem z ich dziewczynami byli w kuchni. Jednak teraz, siedzieli jak na baczność w okół stołu a ich miny nie wyrażały nic poza powagą. Nie pewnym krokiem usiadłam przy stole, nie puszczając dłoni Harry'ego. Przez dłuższą chwile siedzieliśmy w ciszy, która zdawała się ciążyć nie tylko mi ale też mojemu kompanowi, ponieważ co parę sekund czułam jak zacieśnia uścisk swojej dłoni na mojej.
- Nie macie nam nic do powiedzenia? Trwacie w kłamstwie, jak zgaduję od dłuższego czasu i teraz nie potraficie przyznać się do błędu? Czy wy chociaż wiecie, co wy robicie? - Zapytał, opanowany Liam, przerywając tym samym panującą w około ciszę.
- Trzeba kłamać, aby robić, to na co ma się ochotę. - Odpowiedziałam pewnym głosem i spojrzałam na chłopaka.
 On również spojrzał na mnie, lecz jego twarz przybrała maskę przerażenia i pogardy. Payne przez minutę dokładnie lustrował wyraz mojej twarzy, ale kiedy nie doszukał się w nim za grosz żartu, westchnął przeciągle. Bezwładnie oparł swoje palce o blat i spuścił głowę. Zdziwiło mnie jego zachowanie.
- Ale nie czyimś kosztem. - Szepnął. - Nie rozumiecie, że tym co robicie ranicie nie tylko Isabel ale i ludzi ze swojego otoczenia?
- Droga do szczęścia jest burzliwa i niestety muszą być ofiary. - Odpowiedziałam ściszonym głosem i wbiłam wzrok w mój pasek od kanarkowych rurek.
- Dobra. Róbcie co chcecie, jednak kiedy będziecie mieli jakieś problemy, to nie podkulajcie ogona i nie przychodźcie do nas. Koniec tematu. - Mruknął i posłał nam blady uśmiech.
 Do końca dnia, przyjaciele starali zachowywać się normalnie, jednak można było wyczuć tą niezręczność w naszych relacjach. Niby wszyscy udawali, że jest ok, lecz w głębi każdy widział, że tak nie jest. Po mimo wszystko nie czuję się winna. Może jestem egoistyczną suką, jednak mnie to nie rusza. W końcu, zawsze muszą być ofiary. Zawsze znajdzie się osoba, której nie będzie się podobało, to co robisz. Dlatego nie zwracam na to uwagi.
~*~
-Wejdziesz do środka? - Zapytałam, kiedy zaparkowaliśmy pod moim domem. 
 Chłopak odwrócił głowę w moją stronę i przybliżył swoją twarz do mojej. Szybko musnął swoimi ustami moje i szeroko się uśmiechnął, ukazując tym samym swoje słodkie dołeczki. 
- Wejdę. - Powiedział i wyskoczył z auta.
 Uczyniłam to samo i stanęłam koło bagażnika. Harry wyjął moją walizkę z pojazdu i zamknął pokrywę. Po chwili znajdowaliśmy się w salonie mojego domu. Postawiłam bagaż w rogu pokoju i uścisnęłam mamę i Rose na powitanie. 
- Alex, Alex! - Zawołała moja siostra za mną, kiedy chciałam wejść do kuchni. Odwróciłam się w jej kierunku i posłałam jej pytające spojrzenie. - A kiedy spędzisz trochę czasu ze mną? - Zrobiła smutną minkę, a mi zrobiło się jej szkoda. 
 Fakt, faktem. Ofiary muszą być, ale do nich pod żadnym pozorem nie może zaliczać się moja siostrzyczka. Mała jest niczemu nie winna. 
- Jutro, cały dzień spędzimy razem, ok? - Zapytałam i szeroko się uśmiechnęłam. 
 Dziewczynka jak usłyszała moje słowa, zaczęła energicznie machać główką a jej włosy latały w nieładzie obok niej. Zawsze miałam dobre relacje z małą. Jednak ostatnio prawie w ogóle nie poświęcam jej czasu. Dużo się zmieniło. Jednak pewne rzeczy muszą wrócić do normy, choć by po to, aby nikt się nie dowiedział o moich wyczynach a przede wszystkim -dla siebie. 
Postanowiliśmy, że oglądniemy wszyscy film. Kreatywne, prawda? Jednak to nie był najlepszy pomysł, ponieważ nudziłam się niemiłosiernie. Nagle poczułam wibracje w kieszeni. Wyciągnęłam telefon. Dziwne...wiadomość od Harry
 Otworzyłam sms'a i moim oczom ukazała się następująca treść. 

Mogę spać z tobą? xox

 Kątem oka zerknęłam na Hazze. Nie wzruszona mina. JAK ON  TO KURWA ROBI, JA SIĘ PYTAM?!

Nie.

 Wystukałam krótki ciąg liter i wysłałam. Dokładnie obserwowałam reakcje chłopaka. Powoli wyciągnął urządzenie z kieszeni i jak mniemam, wyświetlił wiadomość. Nikły uśmieszek pojawił się na jego twarzy przez sekundę. Parę ruchów palcami, czuję wibracje w dłoni. 

Dzięki za pozwolenie kochanie. Pamiętaj, aby nie zakładać koszulki. xx

 Odruchowo parsknęłam śmiechem i przerażona spojrzałam na rodzicielkę. Kobieta skarciła mnie wzrokiem i powróciła do oglądania filmu. Na szczęście. 

Tsaa. Pierdol się. =^= (-_-) =^= 

 Wyślij. Teraz to ja usłyszałam jak Harry parska śmiechem. Nowa wiadomość. Nosz, on na serio tak lubi marnować kasę na koncie? Otwórz.

Jak pierdolić, to tylko ciebie! x

 Bardzo śmieszne. Aaaa jeb się Styles! 


~*~
Przepraszam za to, że ten rozdział jest taki do dupy ale piszę go i jest 3:45 i ledwo żyję. Może jednak komuś się spodoba. 
Wiele osób pyta mnie się, skąd pomysł na tego bloga. A więc: Pewnego wieczoru, z nudów, czytam sobie fakty o chłopcach. I trafiam na coś typu R: Harry, czy to prawda, że umawiałeś się z 32 letnią kobietą? H: Co? Ja nic o tym nie wiem... I w mojej pustej główce zaczął się kumulować pomysł na imagine. Tak, imagine. Jednak pisząc ten nieszczęsny imagine.. doszłam do wniosku, że będzie on za długi. I jak troszkę wątku się do tego doda, to będzie całkiem niezła fabuła dla bloga. Jednak, ktoś i tak mi napisał, że jest to oklepane...no cóż. Jak to we wszystkich filmach czy książkach romantycznych. I tak oto powstało to opowiadanie! Bum, tsss, tada! Decyzja na głupa, ponieważ akcja działa się jednego wieczoru :D 
Ferie mi się kończą, co oznacza tylko jedno...ROZDZIAŁY BĘDĄ DODAWANE RZADZIEJ. Próbowałam sobie napisać parę do przodu ale jak tylko widziałam wasze komentarze o nowy rozdział to od razu dodawałam....i nie mam żadnego rozdziału w zanadrzu ._. Mam nadzieję, że zrozumiecie :) 

Kocham Was x
~Andżelika 

23 komentarze:

  1. pierwszaaaaaaa! jest równa 5, ale sobie przeczytałam, co mi tam :)))) rozdział jak zwykle... a jak sądzisz? ZAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAJEBISTY! :D:D *.**.* @roks_m :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahahahahahahaha! Rozdział jest przebudowy! Ceny, jak ha się teraz śmieje... Żaluj ze mnie teraz nie widzisz :D Nie no nie mogę przestać się śmiać :DAle jak już jej mama się dowie kiedyś... Oł maj gasz , nie mogę się doczekać nn! A rozdziały możesz pisać krótkie, tylko żeby nadal były takie śmieszne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebisty rozdział <3
    6:17 a ja dalej przed kompem i nie żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. czy tylko ja czytam ten rozdział o cywilizowanej porze (9:24) ??? szkoda że tak mało reakcji chłopaków z 1d na romans harrego ( jeśli mogę to nazwać romansem) z córka jego partnerki. Ogólnie mało ich w tym opowiadaniu. Moim zdaniem harry powinien zerwać z Isabel i być szczęśliwy z Alex :))))
    @CheshireCat0102

    OdpowiedzUsuń
  5. haha ja tez czytam , nie jesteś sama jest (9:47), rozdział mega licze czekam na następny . =D

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham . <3 xxxxx @Misiooolxd

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle świetny rozdział ;D
    Szkoda ,że będziesz dodawała rzadziej ,ale rozumiem cię ,bo mi samej kończą się ferie i też nie będę miała za wiele czasu na niektóre sprawy...

    OdpowiedzUsuń
  8. "Jak pierdolić, to tylko ciebie! x" hahahahahahahahah xd przez ciebie leję już od 10 minut hahahahah xd
    rozdział jak zwykle zajebisty *u* mam nadzieję, że chłopcy potem zmienią nastawienie do związku Harry'ego i Alex i będą ich wspierać :D
    szkoda, że rozdziały będą się pojawiały rzadziej z powodu końca ferii, ale uwierz mi, nie jesteś jedyna, bo ja też jutro muszę iść już do szkoły, więc cię rozumiem <3
    zuzek2 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja czytam o cywilizowanej godzinie, bo jest 13:52 , a dopiero jakieś 30 minut temu wstałam xD
    Rozdział boski , ale to już nic nowego. Kurcze nie lubie pisać komentarzy , ale do twojego opowiadania wprost się nie da nie dodać :)
    Osobiście mi te się ferie kończą, znam ten ból . Dobra już starczy bo sie w ciul rozpisałam , czeka na następny ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  10. czekam na kolejny!!! z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
  11. własnie że nie jest do dupy ! Harry popisał smiesznie z główną bohaterką xD, i Liam w imieniu wszystkich ogłosił im cos. tylko zdziwiłam sie że Harry wogóle nic nie powiedział, i sie niestety tym martwie troche, powinnam ?

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogę powiedzieć, jednak to był efekt zamierzony :] Dziękuje! ♥

      Usuń
  12. Ten temat w żadnym stopniu nie jest oklepany. Ja osobiście nie spotkałam się jeszcze z blogiem tego typu. Każda wiadomość o tym, że pojawił się nowy rozdział na twoim blogu sprawia, że chce mi się żyć po mimo złego humoru ;) Wielbię cię dziewczyno i kiedyś zrobię ci ołtarzyk uwielbienia, obiecuję :* Czekam na ciąg dalszy <333

    http://po-obu-stronach-lustra-1d.blogspot.com/
    http://pain-and-love-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszczę ci talentu *.* mało kto potrafi wpaść na taki pomysł, a potem to jeszcze ładnie spisać. ty to robisz idealnie i czekam na dalszy ciąg :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietne !!!!!!! The best !!!!! Czekam na nexta i nie umiem sie doczekac :)

    OdpowiedzUsuń
  15. cieszę się, że jednak postanowiłaś zrobić z tego bloga :))
    świetny rozdział!! <33
    tylko ja nie wiem jak będzie się czuła Alex jak on będzie spał z jej mamą obok :O lol to będzie chooree..
    ale ok
    Jezu juz uwielbiam tą historię <33
    szkoda, że będą teraz rzadziej :<
    czekam na następny! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ehhh.. zdecydowanie za mało tu Harry'ego i Isabel. W końcu Styles powinien stwarzać przynajmniej pozory normalności a nie wiecznie obmacywać jej córkę. Już nie mogę się doczekać jak Is się dowie, ah... No i ja również niepokoję się tym, że Hazza nie zareagował na te komentarze Liama.
    #muchlove <3

    OdpowiedzUsuń
  17. ej no na serio super jest ten rozdzial i wgl. to opowidanie :) .. czekam na nn ... Ale oni mają fajne teksty :P ....

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudny kiedy dodasz następny rozdział???

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak, tak ciekawe co to będzie jak Issabel się dowie :D
    Ja także niepokoję się tym, że Hazza nie zareagował na ten komentarze Liama.
    czekam na nn (:

    OdpowiedzUsuń