wtorek, 26 lutego 2013

Rozdział Dziewiąty (Część Druga)

 Niepewnie się pochylił z mocno przycisnął swoje ciepłe usta do mojego czoła. Objął moje wiotkie ciało jedną kończyną i jeszcze bardziej przycisnął do siebie. Niestety po sekundzie jego wargi oderwały się od mojej skóry.


- To może ja już pójdę. - Usłyszałam cichy głos Adi'ego.
 Parę sekund później, po pomieszczeniu rozległ się dźwięk zamykanych drzwi. Ja jednak cały czas stałam w tej samej pozycji i nie mogłam się ruszyć. W tej chwili była to jedna z najtrudniejszych rzeczy na świecie. Druga, to odezwanie się. Widziałam smutek w jego zielonych tęczówkach, co było dla mnie największymi katuszami. Chciałam ujrzeć ten szeroki uśmiech, te dołeczki, roześmiane oczy. A w tym momencie wydawało mi się, że nawet jego niesforne, ciemne loczki oklapły.
 Choć z drugiej strony, czemu ja tak reaguję? Przecież nie jestem z nim związana, więc teoretycznie, to absurd. On kiedy całuję się z moją rodzicielką, jest dobrze. Ja muszę być silna, skutecznie ukryć swoje wewnętrzne cierpienie. Mogę żyć ze świadomością, że parę metrów ode mnie, kiedy ja nie śpię, on kocha się z moją mamą. Robi to samo, co ze mną pół roku temu. To boli, nie jestem z kamienia. Wiele osób uważa mnie za niezniszczalną, lecz ja potrafię kochać. I to z całej siły. No ale...moje uczucia się w tej pieprzonej grze nie liczą. Ja się nie liczę. Bo jestem nikim.
 Chłopak spuścił wzrok i powoli zszedł ze schodów. Wspomniałam wcześniej, że był tylko w mlecznych bokserkach. Bez problemu mogłam podziwiać liczne tatuaże, których zdecydowanie przybyło od naszego ostatniego bliższego spotkania. Śledziłam oczami każdy jego ruch, stopniowo obracając się na piętach.
- Nie musisz się tak na patrzeć. Przecież to oczywiste, że kiedyś kogoś byś sobie znalazła. Życzę Ci szczęścia z tym blondynem. - Mruknął i wszedł do kuchni.
 Nogi same poniosły mnie do pomieszczenia, gdzie obecnie znajdował się Styles. Stał oparty o blat i podpierał się o jego krawędź na swoich dużych dłoniach. Po cichu podeszłam do jego osoby i przystałam tuż za jego plecami. Podniosłam lekko prawą rękę i delikatnie pogładziłam jego spięte mięśnie pleców swoimi opuszkami palców. Czułam jak chłopak zadrżał pod wpływem mojego dotyku.
- Ja z nim nie jestem. On tu przyszedł i mnie pocałował. To co ty widziałeś, to był tak jakby znak pożegnalny. - Szepnęłam nie wyraźnie.
 Kędzierzawy nagle się obrócił w moją stronę i spojrzał głęboko w moje zmartwione oczy. Zrobiłam to samo i od razu tego pożałowałam. Smutek w jego kocich ślepkach doprowadzał mnie do płaczu. Miałam najprościej w świecie ochotę rozryczeć się jak bóbr i wygłosić mowę jak to bardzo go przepraszam. To jest bez sensu! Czemu ja się tak przejmuję, skoro nic dla niego nie znaczę? Skoro nic między nami nie ma?
- Alex. Spokojnie. Przecież to twoje życie... - Powiedział.
 Zbliżył się do mnie. Nadal miałam z nim idealny kontakt wzrokowy. Niepewnie się pochylił z mocno przycisnął swoje ciepłe usta do mojego czoła. Objął moje wiotkie ciało jedną kończyną i jeszcze bardziej przycisnął do siebie. Niestety po sekundzie jego wargi oderwały się od mojej skóry. Czułam jego gorący oddech na sobie. Ku mojemu zawiedzeniu, odsunął się ode mnie i zostawił mnie samą. Znów mnie zostawił. Tylko dlaczego wtedy, kiedy go potrzebuję?
~*~

1 lutego 2013 r.
Piątek 
Godzina... jak dla mnie zdecydowanie za wczesna.

- Gdzie jest Isabel? - Usłyszałam pytanie z ust Hazzy.
 Obróciłam się przodem do zdezorientowanego chłopaka. Właśnie nadszedł ten czas, kiedy mam czymś zająć Harry'ego. Chłopaki powiedzieli, że mam go przyprowadzić do klubu dopiero o 4.00 p.m. Ja jestem ciekawa, co ja mam z nim robić przez ten czas?
- W pracy. - Palnęłam bez zastanowienia.
 Mężczyzna z burzą loków na głowie spojrzał na mnie zdziwiony. Jego wzrok mógł oznaczać tylko jedno. Właśnie w tym momencie popełniłam pierwszą wtopę.
- Mówiła, że ma dziś wolne. - Mruknął, uważnie lustrując mnie przenikliwymi, zielonymi tęczówkami.
- Ale miała pilny telefon. Wiesz, szef. - Powiedziałam, głupio gestykulując rękami.
 Chyba nie satysfakcjonowała do ta odpowiedź, bo zmarszczył brwi i skrzywił usta. Na szczęście dał spokój i usiadł koło mnie na kanapie.

Listen to your heart
When he's calling for you

- A mówiła kiedy wróci? - Zapytał.
 Odwróciłam twarz w jego stronę i o mało nie dostałam mini zawału. Kędzierzawy siedział zdecydowanie bliżej niż myślałam. Nasze ciepłe ciała prawie się stykały. I choć nie czułam jego dotyku, moje serce biło z niesamowitą szybkością.
- N..i..ni...nie... - Udało mi się wyjąkać. 
 Brunet zaśmiał się cicho na moją wypowiedź. Świetnie. Droga Alexandro Downson. Właśnie zrobiłaś z siebie kretynkę na oczach twojego obiektu westchnień. A gdzie brawa?
- Jesteś słodka. - Szepnął, lecz po sekundzie zrobił wielkie oczy. - To znaczy...nie ważne... - Delikatny rumieniec wpłynął na jego policzki.
 Uśmiechnęłam się pod nosem i zagryzłam wargę. Podciągnęłam kolana na siedzisko oparłam się o faceta, który siedział koło mnie. Przystawiłam swoje usta pod jego ucho.
- Dziękuje. - Wymruczałam i szybko wróciłam na swoje miejsce.
 Towarzysz nic nie powiedział, tylko wbił swój lekko speszony wzrok w ekran telewizora, który znajdował się na przeciwko. Właśnie zaczynał się jakiś zapewne głupi film. Przynajmniej będziemy mieć zajęcie. 


Listen to your heart
There's nothing else you can do

 Czemu te wszystkie produkcje muszą być takie denne? Za każdym razem ta sama, głupa fabuła. Ale lepsze oglądanie tego czegoś przez dwie godziny, niż na siłę zajmowanie Harry'ego nie wiadomymi rzeczami.
- Alex? - Dźwięk mojego imienia wyrwał mnie z transu.
 Nadal nie spełni świadoma, przekręciłam twarz w stronę zielonookiego i podniosłam jedną brew do góry. On wykonał ten sam ruch co ja, przez co nasze usta dzieliły marne sześć centymetrów. Sześć centymetrów, które jakby chciała, to już dawno bym pokonała.
- Co Cię łączy z tym całych Adi'm? - Na jego słowa, mimowolnie zdrętwiałam.
- Nic. Przecież Ci mówiłam już wczoraj. - Odpowiedziałam momentalnie, głosem wypranym z jakichkolwiek uczuć. 
 Dosłownie na ułamek chwili, jeden kącik ust Loczka uniósł się ku górze. Niby mały, nieistotny gest, a ja czułam jak moje wnętrze ogarnia niewyjaśnione szczęście. 


I don't know where you're going
And I don't know why

- Ja już nie potrafię tak dłużej... - Zaczął Styles, lecz w tym samym momencie zadzwonił mój telefon. 
 Przeklęłam w duchu osobę, która przerwała jego wypowiedź. Stanowczo wyjęłam urządzenie z kieszeni moich ciemnych, obcisłych rurek i nie patrząc na wyświetlacz, wcisnęłam odbierz.
- Czego? - Warknęłam.
- A tobie co? Czyżbym w czymś przerwał? - Po głosie, poznałam, że rozmawiam z Tomlinson'em.
- Może. Po co dzwonisz? 
- Chciałbym Cię uświadomić, że mała zmiana planów. Możecie przyjechać już teraz. 
 Automatycznie posmutniałam. Teraz to już ma sto procent pewności, że nie dowiem się, co chciał powiedzieć.
- Alex? Jesteś tam?- Usłyszałam zniecierpliwiony głos Louis'a. 
- Jestem, jestem. - Popatrzyłam w oczy zaciekawionego mężczyzny z lokami. - Zaraz będziemy. - Dodałam i rozłączyłam połączenie. 
- Gdzie będziemy? - Zapytał mój towarzysz.
 Schowałam komórkę na swoje miejsce. Ostatni raz rzuciłam okiem na mój obiekt westchnień i niechętnie wstałam z kanapy. 
- Musimy jechać w jedno miejsce. Trzeba odebrać mamę z pracy. W aucie podam Ci adres. - Posłałam mu wymuszony uśmiech i skierowałam się do przedpokoju.
 Ubrałam na siebie swój czarny płaszcz i buty. Po chwili obaj byliśmy gotowi. Zamknęłam dom na klucz i wsiadłam do ciemnego samochodu. Hazza zajął miejsce kierowcy i odpalił silnik. Pokazałam mu lokalizację klubu, a on zapisał ją w swoim GPS. 
 Miałam ochotę aby kontynuował swoją wcześniejszą wypowiedź, lecz on jechał w ciszy. Co parę sekund ukradkiem zerkałam na mojego seksownego kierowcę. Dlaczego życie musi być tak cholernie trudne? Dlaczego musiałam pokochać osobę, która w najskrytszych snach nie będzie moja? Ja Ci tego drogi Boże nie zapomnę. I mam nadzieję, że jak kiedyś z sobą skończę, ty też weźmiesz pod uwagę moje cierpienie. 
 Nawet się nie zorientowałam, kiedy byliśmy pod klubem. Pośpiesznie wysiadłam z samochodu i wprost na siłę, wyciągnęłam z niego Kędzierzawego. Widziałam zdziwienie malujące się na jego twarzy, jednak nie zwracałam na to uwagi. 
- Ale to na pewno nie jest urząd pracy. - Mruknął, lecz zignorowałam jego uwagę. 
 Dalej szłam przed siebie, ciągnąc go za dłoń. Wielki ochroniarz otworzył przed nami masywne drzwi. Wepchnęłam chłopaka do środka. Ciemność. Wszędzie panowała Egipska ciemność. Głośno odchrząknęłam, dając o sobie znać. Nagle oślepiły mnie wielkie, kolorowe światła. W równym rządku stała grupa najbliższych, a za nimi można było wyłapać pozostałe sylwetki gości.
- Wszystkiego Najlepszego!!! - Krzyknęli wszyscy razem.
 Uradowana odwróciłam się do Harry'ego. Jego twarz nie tyle była zdziwiona, co szczęśliwa. Spojrzałam na nasze splecione dłonie i szeroko się uśmiechnęłam. Zobaczyłam, że on również spogląda na ten widok. Poczułam mocniejszy zacisk jego palców. Jakby składał mi jakąś niemą obietnice. Obietnice na lepsze jutro przy nim. Na zawsze.

But listen to your heart
Before you tell him goodbye


~*~
Foch! I to z przytupem! Ja Wam wstawiam dwa rozdziały na dzień, a tam tak mało kometarzy? :o Choć z drugiej strony, nie mogę Was winić, że wam się nie podobał tamten rozdział. Nie ważne.
Walnę se słit dedykacje dla Marty - grzesznika i zboczeńca - A co mi tam! :D
I dla Olki - Za to, że nie śpi i zda mi relacje z jutrzejszego testu z biologi :D Olciu, wiesz, że się kocham? :o
Końcówka pisana na odczep się, więc nie bijcie x.x 
Komentarz od osoby, która przeczytała rozdział = Pokrzepiający, mocny kop w tyłek!

Kocham Was! ♥
~Andżelika

82 komentarze:

  1. taaak.. kocham cię ♥ cudowny rozdział.. czekam na następny ! ~Olka

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega mega mega mega <33333 ! *.*
    jestes cudowna ! Rozdział boski! Ciekawe co chcial Harry powiedziec Alex ;> Życze weny i zebg rozdzial byl jak najszybciej, poniewaz doczekac sie nie moge. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. O. MÓJ. BOŻE. HALEX FEELS. <333 Nie mogę nic powiedzieć, brakło mi słów. Nareszcie dzieje się coś pomiędzy Harrym i Alex. Kocham cię za to. Rozdział jak zawsze cudowny. Cholera, nie wiem co pisać. XD Wiedz, że uwielbiam cię za wznawianie Halex. <33 Do następnego. Nikt. x

    OdpowiedzUsuń
  4. Już sama nie wiem co pisać pod rozdziałami, skoro każdy jest tak samo GENIALNY. (:

    http://you-are-carrying-changes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak już mi obiecujesz seks, to mi go umieść, a nie! A dziękuję za słiiiiit dedykacje dziecko ty moje ♥ No i rozdzialik zajebisty *.* Postaraj się, żeby ich dzieci na były czarne ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne, po prostu genialne!
    Tyle mam do powiedzenia xd

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham kocham kocham :) niepogardziłabym kolejnym rozdziałem jeszcze dziś ^.^ zapraszam do siebie xxx fateofluck1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział <3
    Czekam na następny :)
    Zapraszam do siebie: www.smileyjensenxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. nie będę się rozpisywala poprostu uważam że ten bloga jest niesamowity i jedyny w swoim rodzaju <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Meeega,po prostu jesteś stworzona do pisania.
    Uwielbiam tego Blogaaa.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ah wreszcie coś się dzieje u Alex i Harrego :)) Rozdział cudowny tak jak sam blog :D
    @CheshireCat0102

    OdpowiedzUsuń
  12. o boze to jest mega ...
    kocham cie !! ;* nastepny prosze :* !!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiedz ze cie kocham . Rozdzial boski, niesamowity. Ciekawe co Harry chcial powiedziec. A i ta ostatnia scena genialna <3 czekam szybko na 10 rozdzial kochana / se ewa ksiezniczka i modeleczka

    OdpowiedzUsuń
  14. umarłam *.* kobieto, przyprawiasz mnie o zawał z każdym rozdziałem :)

    you-are-mine-i-am-yours.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Mogłabym pisać wypracowanie o tym jak twój blog jest wspaniały, ale mi się nie chce, zapewne w połowie nie wiedziałabym co dalej pisać... Powiem tylko tyle, że ten rozdział tak cholernie mi się podobał ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Naprawdę podziwiam ciebie, gratuluję ci talentu bo piszesz naprawdę świetnie. Z chęcią czytam twojego bloga i chyba nigdy mi się nie znudzi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe co chciał jej powiedzieć!! Nie mogę się doczekać nexta!! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. aw.. słodkie to opowiadanie :) . Ty to masz talent do pisania :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Podziwiam cię sama chciałabym pisać tak dobrze jak ty , ale na razie mogę sobie pomarzyć .Mam nadzieje , że ona będzie z Harrym .Czekam na następny rozdział i mam nadzieje że szybko dodasz .

    Zapraszam do mnie : http://koffyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie podobał? Nie podobał?! Chora jesteś, czy jak? Ja się jaram każdym nowym rozdziałem, jaki tu jest dziewczyno! Uwielbiam Cię, kocham i Boże nie wiem, co jeszcze! Możesz już pisać następny mi to by nie przeszkadało ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudo <3 serio podoba mi się, ale ja chcę Alex i Hazzę hehe.

    OdpowiedzUsuń
  22. Skoro mówisz, że każdy komentarz daje ci kopa w tyłek to będę ich dawała miliony! Może w końcu ktoś wykopie ci taką myśl, że twoje rozdziały są nudne -_- No błagam! Myślisz, że twój blog jest ''słaby''? To skąd masz niby tyle zwolenników? xD Pozdrawiam i życzę weny!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudownie :P Poprzednie rozdziały też super :) Mam wrażenie że w następnym rozdziale coś się wydarzy....coś szczególnego. Może na imprezie Harry się upije i...Dobra ja nic nie mówie. Pozdrawiam i życze weny : **

    OdpowiedzUsuń
  24. OMG Już Czekam na Kolejny *.* :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Boskie :*
    Zapraszam do siebie: http://little-things-opowiadanie-o-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. jeeeeeej, wreszcie rozdział *.* i nie przejmuj się, że tak mało komentarzy, tu będzie o wiele, wiele więcej :D to co zwykle.. rozdział zajeebisty, tylko szkoda, że nie było tej rozmowy między nimi :cc ale, pewnie kiedyś będzie :d z niecierpliwością czekam na następny:*:* @roks_m ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. Co ty gadasz!? :D
    Jest CUDNIE!!<333
    Czekam na NN z wieelką niecierpliwością! :**
    .Kamila. <333

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiesz co? ;P denerwuje mnie już ten Harry ;P niech się w końcu ogarnie i zdecyduje, którą chce, a nie! -.-

    OdpowiedzUsuń
  29. nastepnyy dawaj juz dziśśśś :D

    OdpowiedzUsuń
  30. kocham <3 szybko nowwwwyyyy !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeśli jest mało(wcale nie, bo jest dużo) komentarzy to nie znaczy, że Cię nie koffamy. Świetny rozdział, ale na Hazzę jestem zła-gamoń nie dokończył wypowiedzi ;P
    Pisz dalej i to szybko.
    WhiteChocolate

    OdpowiedzUsuń
  32. czekam na następny !

    OdpowiedzUsuń
  33. Piszesz niesamowicie i oby więcej czestych rozdziałów ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Niesamowity, hmm..ciekawe co on jej chciało powiedzieć ^^

    OdpowiedzUsuń
  35. Wreszcie się doczekałam! Musiałaś to zrobić.. ? W takim momencie jak chciał jej coś ważnego powiedzieć!? Czekam na następny. Dodawaj szybko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudny jak zwykle kocham to opowiadanie pisz dalej nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu. Dziewczyno masz talent !! :):)

    OdpowiedzUsuń
  37. KOCHAM CIĘ.! ♥
    Rozdział jak zwykle...
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    CUDOWNY. !! ♥
    Piszesz wspaniale. Aż mi się gorąco zrobiłam jak czytałam to: "Niby mały, nieistotny gest, a ja czułam jak moje wnętrze ogarnia niewyjaśnione szczęście. (...) - Ja już nie potrafię tak dłużej... - Zaczął Styles, lecz w tym samym momencie zadzwonił mój telefon. " Po prostu już myślałam że wyzna jej miłość... A tu takie O!... I to takie smutne O.! ;( Ale no cóż. Może z następnego rozdziału dowiemy się czegoś więcej. *u*
    Życzę weny na najbliższy weekend. !! ^o^/ Twoja Martynaa. ;33 *o*

    OdpowiedzUsuń
  38. ty jesteś po prostu zarąbista ....
    w takim tempie pisać i jeszcze tak dobrze ?
    WOW !
    czekam na następna część ! :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudowny! ;*
    Ale Harry dziwnie się zachowuje ;)
    Kurde swoją droga to nieźle go na asku wszyscy jadą xd

    OdpowiedzUsuń
  40. Zostałaś nominowana do Liebster Awards.
    Więcej informacji u mnie: http://little-things-opowiadanie-o-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Co tu dużo pisać, jak do rozdziału nie można się przyczepić ? ♥ Genialne ♥

    OdpowiedzUsuń
  42. cudowny rozdział! szkoda, że Tomlinson im przerwał. czekam na więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Louis jak mogłeś , w takim momencie ;(
    rozdział jak zawsze genialny ;)
    świetnie piszesz masz talent <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Kto cię obdarzył takim talentem ? Rozdział mega mega genialnie fajny xD Teraz czekam na następny z zniecierpliwieniem i mam nadzieje że się jutro pojawi !! ;** <333

    OdpowiedzUsuń
  45. Cudwony *___*
    No ciekawa jestem co by powiedział Harold, jeśli nie przerwałby im Louis .; >
    Czekam na nn ! <3 jak najszybciej, kochana ;**


    onlyyouharrystyles.blogspot.

    OdpowiedzUsuń
  46. sporo tych kopów dostaniesz :D jestem strasznie ciekawa co będzie dalej... i co chciał jej Harry powiedzieć chociaż się domyślam ;P

    OdpowiedzUsuń
  47. Kocham...kocham to !!! Jestes cudowna !!! :***

    OdpowiedzUsuń
  48. Chce kolejny rozdzial! Teraz! C:

    OdpowiedzUsuń
  49. Przeczytałam całego bloga w 2 dni i dziewczyno jesteś GENIUS!!! KOCHAM CIĘ!!! <3 Brak mi słów. Nie wiem co napisać... To opowiadanie jest BOSKIE *.* czekam na nexta i niech ich w końcu Isabel przyłapie! :3

    OdpowiedzUsuń
  50. LOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOVEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEYYYYYYYYYYYYYYYYYOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU <3 ganialny rozdział, niech Hazza powie Alex to co chciał powiedzieć ale wredny tel przerwał mu !

    OdpowiedzUsuń
  51. No i jak zwykle świetny rozdział :)
    Ciekawe, co Styles chciał jej powiedzieć... Louis też ma wyczucie! ;P
    Czekam na nn <33

    OdpowiedzUsuń
  52. TOMLINSON! Zajebe go kiedyś! Akurat w takim momencie...xD
    No nie mogę, niech Hazza w końcu jej powie to co miał powiedzieć :D:D
    Genialny rozdział <3 Chcę więcej, więcej, więcej! <33

    Pozdrawiam, Rons <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Jak zwykle swietny rozdzial, juz nie moge sie doczekac nastepnego :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Już nie moge się doczekać , ciekawa jestem co chciał powiedzieć Harry :)

    OdpowiedzUsuń
  55. bonyyyy bonyyyyy kochammmm ...!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  56. jeny dlaczego ja się pytam ?! czy oni nie mogą być razem ??? ale miło że jest rozdział <33

    OdpowiedzUsuń
  57. O boże, boże *______* Świetny ! ;* Oby Alex z Harrym byli razem, haha ;D

    Czekam na NN ;* Wenyyy <333333

    http://hateorlovesurvives.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  58. Genialne jezy Harry musi być z Alex

    OdpowiedzUsuń
  59. Awww słodkie i wgl. asjndvascnjsaja *__* czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  60. kocham Cię! i oczywiście twojego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  61. "Uradowana odwróciłam się do Harry'ego. Jego twarz nie tyle była zdziwiona, co szczęśliwa. Spojrzałam na nasze splecione dłonie i szeroko się uśmiechnęłam. Zobaczyłam, że on również spogląda na ten widok. Poczułam mocniejszy zacisk jego palców. Jakby składał mi jakąś niemą obietnice. Obietnice na lepsze jutro przy nim. Na zawsze." ~~~ja mam nadzieje że będzie coraz lepiej :)
    on chciał jej cos wyznać, i o, przepadło :(

    Klaudia CiTYlondon xx

    OdpowiedzUsuń
  62. Awww słodkie i wgl.;3 czekam na następny *___*

    OdpowiedzUsuń
  63. Dodaj jeszcze dzis nastepny plis!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  64. Jeżeli myślę, że Harry chciał jej powiedzieć to, co myślę, to myślę, że dalej akcja będzie niesamowicie zajebista! Jak zawsze. Błagam, błagam pisz już następny ;D Ale się Harry wkopał... Chyba chciał powiedzieć Alex, że coś do niej czuje, a tu już nieodwracalny (chyba) ślub ... Ojojoj :) Kocham Cię!

    OdpowiedzUsuń
  65. noo po prostu supeer:):D już chcę następny :D

    OdpowiedzUsuń
  66. aww ZNAKOMITE *-* dlaczego Lou musiał przerwać w takim momencie ?! uhh.

    OdpowiedzUsuń
  67. O MÓJ BOŻE. ♥ genialny ! *___* ja już się nie mogę następnego doczekać. ;3

    OdpowiedzUsuń
  68. to jest takie sweet, że normalnie asdfghjklzxcvbnm *__*
    jesteś mym geniuszem! mym mentorem! mym . . . eee, nie wiem co gadam, ale i tak jesteś genialna <3
    zły Lou, zły Lou, zły !! przeszkadzać w takim momencie ?! powinnaś mu zabrać wszystkie marchewki !! xD
    zuzek2 :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Proszę Cię niech zacznie dziać się coś między nimi. Podkręć trochę to ich ukrywanie wzajemnych uczyć.

    Rozdział jak zwykle genialny, czekam na następny.;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Kooooocham tw. Rozdzialy i kazdy z nich jest ZAJEBISTY

    OdpowiedzUsuń
  71. Naprawdę świetny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  72. Już myślałam, że Harry jej wszystko powie, a tu Tomlinson :) Ghhh :( I jeszcze taki koniec :) :D

    Ale i tak wiesz, że rozdział zarąbisty <3<3

    OdpowiedzUsuń
  73. BOOOOSKIE! Kurwa że aż brak mi słów XD <33

    OdpowiedzUsuń
  74. CUDO CUDO CUDO ! MASZ TALENT ♥

    ZAPRASZAM DO SIEBIE ♥♥

    http://love-is-escape.blogspot.com/ .

    OdpowiedzUsuń